Władze Gdyni chcą połączyć Witomino. Mieszkańcy dzielnic stracą.

Gdynia zredukuje liczbę dzielnic. Jeżeli Rada Miasta Gdyni uchwali nowe statuty Rad Dzielnic, zamiast dwudziestu dwóch będziemy mieli dwadzieścia jeden. Władze miasta planują połączenie Witomina-Leśniczówki z Witominem-Radiostacją. Niestety na tym połączeniu stracą mieszkańcy Witomina, ale w tej chwili ciężko jest wskazać – którzy bardziej. Sam tryb procedowania tak istotnej zmiany budzi wiele wątpliwości. Poniżej opisałem wybrane problemy, które dotkną mieszkańców łączonych dzielnic.

Trwają konsultacje społeczne, ale…

W chwili obecnej trwają konsultacje społeczne w sprawie zmian statutów Rad Dzielnic. Jednakże wprawne, gdyńskie oko dostrzeże, że czegoś brakuje. Mianowicie zostało przedłożonych 21 statutów, a przecież dzielnic w Gdyni jest 22. Jeszcze…

Na stronie internetowej poświęconej konsultacjom w powyższej sprawie brakuje dzielnic Witomino-Radiostacja i Witomino-Leśniczówka. Zamiast tego jest tylko Witomino. I w taki “cichy” (żeby nie użyć mocniejszego sformułowania) likwiduje się jedną dzielnicę.

Władze miasta – Prezydent Wojciech Szczurek, Radni Samorządności – nie wspomnieli, ani słowem o planowanym połączeniu obu witomińskich dzielnic. Radni miasta, radni dzielnicy, mieszkańcy – nikomu nie zostało to zakomunikowane wprost. Dowiedzieliśmy się przypadkiem, kiedy przewodniczący klubu – Paweł Stolarczyk – zauważył, że brakuje jednego statutu do zaopiniowania w jego okręgu wyborczym.

Niestety zmiana przyniesie ze sobą wyłącznie negatywne skutki. Bo jeżeli to jest korzystna zmiana, to dlaczego władze Gdyni nie chcą pochwalić się, że polepszają byt mieszkańcom? Który polityk nie chce zakomunikować, możliwie jak najszerzej, wdrażania pozytywnych zmian dla swoich wyborców? Czyżby skromność?

Dobrze, że odbywają się konsultacje społeczne w sprawie statutów rad dzielnic, ale nie w sprawie o wiele ważniejszej, tj. likwidacji jednej dzielnicy. Dlatego uważam, że najpierw powinna zostać przeprowadzona rzeczowa dyskusja wśród gdynian, których te zmiany zabolą najbardziej czyli mieszkańców Witomina-Radiostacji i Witomina-Leśniczówki. Następnie, po odbytej debacie można przejść do opiniowania statutu lub statutów. Władze wiedziałyby wtedy co poddać pod konsultacje – jeden statut “wielkiego Witomina” czy dwa statuty dotychczasowych dzielnic.

Tu stawiam pytanie władzom miasta Gdyni, a także czytelnikom:

  • Dlaczego miasto proceduje tak znaczącą zmianę w tak mało transparentny sposób?
  • Czy boi się krytyki i widzi, że ta zmiana nie ma sensu?
Witomino bez podziału?

Gdynia chce skończyć z podziałem Witomina na dwie dzielnice. Opozycja wylicza straty: to zmniejszenie liczby radnych dzielnic, możliwe komplikacje w Budżecie Obywatelskim i brak konsultacji z mieszkańcami.

Opublikowany przez TVP3 Gdańsk Niedziela, 6 stycznia 2019
Materiał TVP 3 Gdańsk z naszego briefingu

Odmienna specyfika i różne potrzeby łączonych dzielnic

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że skoro Witomino-Leśniczówka i Witomino-Radiostacja mają wspólnie w nazwie “Witomino” to taka sama część Gdyni, ale po prostu urzędowo podzielona. Taki sztuczny, biurokratyczny zapis. Nic bardziej mylnego!

Obie dzielnice cechuje odmienna specyfika. Różnią się pod względem potrzeb i problemów mieszkańców.

Z jednej strony mamy bloki spółdzielcze i komunalne na Witominie-Radiostacji. Z kolei na Witominie-Leśniczówce występuje przewaga zabudowy domków jednorodzinnych. To zupełnie dwa różne światy. Dwa różne rodzaje problemów, które ewentualnie łączy jeden wspólny: korki! Patrz: Chwarznieńska, Kielecka, Witomińska, Rolnicza, czy Małokacka. Jednakże, im dalej w głąb tym różne problemy i potrzeby mieszkańców.

Mam nadzieję, że władze miasta nie czytają tego tekstu, gdyż chodzi mi po głowie pewne porównanie, a nie chciałbym, aby posłużyło jako “świetny pomysł”. Zaryzykuję. To tak jakby połączyć np. Mały Kack i Wielki Kack tylko dlatego, że mają wspólny “Kack”.

Mieszkańcy stracą w Budżecie Obywatelskim

Pierwszym rzucającym się w oczy niebezpieczeństwem jest kwestia podziału środków na wygrane projekty w Budżecie Obywatelskim (BO). Obecny podział gwarantuje proporcjonalny do liczby mieszkańców rozkład środków na projekty w obu dzielnicach. Niebezpieczeństwo polega na tym, że po połączeniu środki na inwestycje mogą zostać podzielone nieproporcjonalnie do liczby mieszkańców dotychczasowych dzielnic.

Przykład: W BO 2018 roku przeznaczono na realizację projektów:

  • Na Witominie-Radiostacji – 198 200 zł
  • Na Witominie-Leśniczówce – 193 600 zł
Podział środków w Budżecie Obywatelskim 2018 dla Witomina. Screen z wykazu wyników BO 2018 Gdynia/ bo.gdynia.pl

Powyższa sytuacja gwarantuje środki proporcjonalnie do liczby mieszkańców na obszarze geograficznym odpowiadającemu obecnemu kształtowi ww. dzielnic. A już wcześniej napisałem, że przecież potrzeby obu są różne. Czyli mieszkańcy Radiostacji mają pewność, że w ich otoczeniu powstanie projekt lub projekty za 198 200 zł. Podobnie w przypadku Leśniczówki, tylko za 193 600 zł.

W przypadku jednego Witomina, operując kwotami z 2018 r., rzecz ma się następująco:

  • Witomino będzie miało do dyspozycji 391 800 zł.

Na pierwszy rzut oka można powiedzieć: “fajnie większa kwota w BO, to można więcej zrobić”. Niestety to tylko złudzenie. Kwota Budżetu Obywatelskiego nie ulegnie zmianie dzięki samemu połączeniu. Istnieje za to prawdopodobieństwo, że w jednej części dzielnicy zostanie więcej, a w drugiej mniej środków w stosunku do liczby mieszkańców. Co gorsza, istnieje nawet uzasadniona obawa, że na terenie jednej z dotychczasowych dzielnic zostanie skonsumowana cała kwota BO, a drugiej nic nie zostanie. Czyli np. w dzisiejszym Witominie-Radiostacji wygrają projekty za 391 800 zł, a Leśniczówce zostanie 0 zł.

Dlaczego? Patrz rozkład głosów powyżej – projekt “Modernizacja teremu przychodni na ul. Konwaliowej 2 (…)” miał drugie miejsce i nie przeszedł na Witominie-Radiostacji, ale jednocześnie miał o ponad 600 głosów więcej niż zwycięski projekt na Leśniczówce.

Wniosek? Na przykładzie BO 2018 widzimy, że gdyby Witomino było jedną dzielnicą – wszystkie projekty zostałyby zrealizowane w części Radiostacji. Dziś mieszkańcy mają pewność, że na oba tereny przypada proporcjonalna kwota. Dzięki czemu Leśniczówka mogła zrealizować projekt w swojej części.

15 radnych dzielnicy mniej

Obecnie na terenie obu Witomin mamy dwie rady dzielnic. Także łączna ilość spraw do załatwienia przypada teoretycznie na 30 radnych. Niestety po złączeniu w jedno Witomino liczba radnych spadnie do 15. A co za tym idzie każdy radny będzie miał teoretycznie dwa razy więcej spraw do załatwienia. Niestety praktyka pokazuje, że po jakimś czasie część radnych dzielnicy się dezaktywuje.

W tym przypadku istnieje również uzasadniona obawa jak w przypadku Budżetu Obywatelskiego. Czyli, że większość radnych będzie z części dzisiejszej Radiostacji lub Leśniczówki i będzie lobbować za inwestycjami właśnie tam, skąd jest większość. Naturalnie rodzi to niebezpieczeństwo zaniedbania jednej z dotychczasowych dzielnic. W chwili obecnej ten problem nie powinien występować, gdyż środki i atencja radnych są ściśle związane ze swoimi dzielnicami – jednych z Witominem-Radiostacją, a drugich z Witominem-Leśniczówką.

Warto zaznaczyć jeszcze raz, że połączenie Witomin w jedno duże Witomino stanowi istotne zagrożenie w decydowaniu o ulokowaniu inwestycji z budżetów Rad Dzielnic (wtedy już Rady Dzielnicy).

Reasumując, władze miasta nie przedstawiły przesłanek do połączenia dzielnic i realizuje swoją koncepcję. Problem w tym, że nie widać żadnych korzyści tego posunięcia. Jednocześnie straty rzucają się na pierwszy rzut oka. Będę przeciw!

PRZYDATNE LINKI: